Ta choroba zakaźna występuje niemal w każdym miejscu na Ziemi, jednak najbardziej rozpowszechniona jest w rejonach, gdzie klimat jest gorący. Lambliosis to nazwa tej choroby w języku łacińskim, a wiciowce to jednokomórkowce wywołujące właśnie tą chorobę. Na atak lambliozy narażeni jesteśmy wszyscy, bowiem nie ma tu znaczenia wiek. W przypadku, gdy przebieg lambliozy jest łagodniejszy często w ogóle nie występuję objawy. Natomiast w przypadkach cięższych pojawiają się takie objawy jak: wzdęcia, utrata wagi ciała, biegunka, ból brzucha, wymioty oraz biegunka. Nieraz zdarza się, że występuje uczulenie- na skórze. Zarazić się można w przypadku tej choroby w wyniku kontaktu z żywnością i wodą, które to są zanieczyszczone fekaliami. Właśnie drogą pokarmową zarazki lambliozy dostają się do organizmu, a najczęściej wybierają na swoje „gniazdko” pęcherzyk żółciowy, albo górną cześć jelita cienkiego. Należy uważać, aby kąpiąc się w morzu nie połknąć wody, ponieważ w niektórych krajach stałe nieczystości odprowadza się niestety do morza. Poza tym do zakażenia może dojść także poprzez kontakt z chorym na lambliozę. Zarazki tej zakaźnej choroby znajdują się w kale zwierzęcym oraz ludzkim. Leczenie choroby polega na podawaniu antybiotyków, a kuracja trwa około siedem dni. Poza tym zaleca się stosowanie odpowiedniej diety, która to ma za zadanie osłonić jelita oraz żołądek. W czasie trwania choroby nie jest konieczna izolacja chorego, jednak bardzo ważną rzeczą jest to, aby przestrzegać zasady higieny. Ich przestrzeganie sprawi bowiem, że choroba nie będzie się rozprzestrzeniać, nie będzie dochodzić do kolejnych zakażeń. Do lekarza należy się zwrócić w przypadku długotrwałego bólu brzucha oraz biegunki, a diagnozę będzie można potwierdzić po mikroskopowym badaniu kału. Ostra postać choroby jest przez lekarzy szybko zdiagnozowana, trudnej jest natomiast w przypadku postaci przewlekłej. Choroba najczęściej występuje u pacjentów, którzy zmagają się z chorobami przewlekłymi żołądka. Kolejną grupą, gdzie choroba występuje stosunkowo często to dzieci. Szacuje się, że w naszym kraju około pięć procent z nas ma u siebie takiego pasożyta. Inkubacja tej zakaźnej choroby zwykle trwa od kilku dni do nawet kilku tygodni. Choroba ta nie jest bardzo niebezpieczna, jednak występowanie biegunek, trawiennych zaburzeń i osłabienie mięśni, sprawia że choroba jest bardzo uciążliwa.