Niestety w XXI wieku coraz częściej stwierdza się występowanie u dzieci dysleksji. Nie zawsze przy tym diagnoza tego schorzenia jest prawidłowa. Często zdarza się bowiem, że dana osoba zapłaciła za to, aby uzyskać odpowiednie papiery na to, że posiada takie a nie inne schorzenie, które ma jej znacznie ułatwić dalszą karierę szkolną. Przy tym niekoniecznie dana osoba faktycznie cierpi na dysleksję. Dysleksja jest zaburzeniem, które bardzo trudno jest zdiagnozować na skutek tego, że jest to jeszcze „nowe” schorzenie. Za najczęstsze objawy dysleksji uważa się wolne tempo czytania, trudności ze zrozumieniem przeczytanego tekstu, zniekształcenia wyrazów na skutek przesuwania liter w tekście. Niekoniecznie jednak wszystkie te objawy wskazywać muszą od razu na to, że mamy do czynienia z dysleksją. Rozwój dziecka zawsze przebiega harmonijnie i fakt tego, że przestawia ono litery w wyrazie lub też wolno czyta nie musi koniecznie wynikać z tego, że cierpi ono właśnie na tę chorobę. Lekarze po prostu zdecydowanie zbyt szybko wyrabiają sobie zdanie na temat danego dziecka i dlatego też wystawiają mu nieprawidłowe dokumenty.

logopeda bydgoszcz